Redakcja eDarling
30406

Od pewnego czasu Wam się nie układa? Dowiedz się jak uratować związek!

jak uratować związek
Czujesz, że od jakiegoś czasu Wasze relacje znacząco się popsuły? Wspólnym spotkaniom towarzyszy coraz częściej złość i smutek zamiast uśmiechu na twarzy, a Ty powoli tracisz nadzieję, że może być znów jak dawniej? Redakcja eDarling przygotowała dla Ciebie kilka porad, dzięki którym dowiesz się jak uratować związek.

Szczera rozmowa z samym sobą

Nadeszła ta pora kiedy powinieneś zadać sobie pytanie czy Twoja chęć ratowania związku wynika z miłości jaką darzysz partnera czy też przede wszystkim ze strachu przed samotnością.

 

Ważne jest, by zdać sobie sprawę, że obawa przed byciem samemu to niewystarczający powód, by  zbudować relację opartą na zdrowych zasadach. Na tym etapie warto zastanowić się, co w partnerze cenimy najbardziej. Przypomnieć sobie, a może nawet zrobić listę cech, które sprawiły, że zapałaliśmy miłością właśnie do tej konkretnej osoby.

 

Pomocne okazać się może  także spisanie zachowań partnera, których szczególnie nie lubimy. Warto zapytać samego siebie czy są to cechy, które dzięki wspólnej pracy mogą ulec zmianie, a jeżeli nie to czy będziemy w stanie je z  czasem zaakceptować.

 
Tego typu analiza pomoże stwierdzić czy dalsza praca nad związkiem ma sens oraz jak bardzo nam na nim zależy. Jeśli pomimo łączących Was problemów nie wyobrażasz sobie życia bez tej osoby – pora wziąć się za naprawę związku! 

Szczerość i opanowanie

Jeśli zadajesz sobie pytanie jak uratować związek to pierwszą rzeczą jaka powinna przyjść Ci na myśl jest szczera rozmowa z partnerem. Nie powinna ona jednak przybierać formy robienia sobie nawzajem wyrzutów. Warto natomiast odpowiednio się do niej przygotować, przemyśleć, jakie są nasze oczekiwania wobec partnera oraz w czym leży problem.


W trakcie tego typu rozmowy dobrze jest by zdania przybrały następującą formę: „Jest mi przykro, gdy...”, „boli mnie, że...”. W taki sposób unikniesz bezpośredniej krytyki partnera i go nie urazisz. Staraj się otwarcie mówić o uczuciach i emocjach   jakie wywołuje w Tobie zachowanie drugiej osoby.

Coś miłego

Zapewne już zdążyłeś zauważyć co sprawia szczególną radość Twojej drugiej połówce. Pary, które są ze sobą od dłuższego czasu, często zapominają o zaskakiwaniu się i robieniu sobie niespodzianek. Tymczasem śniadanie do łóżka czy kartka na lodówce ze słodką wiadomością potrafią zdziałać cuda! Kolejną odpowiedzią na pytanie: jak uratować związek?  Jest więc: zburzyć rutynę!

Kompromisy, kompromisy...

Staraj się przyjmować do wiadomości uwagi partnera na swój temat. Nawet jeśli w pierwszym momencie kompletnie się z nimi nie zgadzasz, daj sobie trochę czasu i w spokoju je przemyśl. Pamiętaj, że w przypadku niemal każdego konfliktu wina leży po obu stronach. Postaraj się pracować nad sobą i nie odrzucać możliwości pójścia na kompromis. To właśnie godząc się na ustępstwa partnerzy okazują sobie wzajemny szacunek i oddanie. 

Jak uratować związek gdy jest naprawdę źle?

Niejednokrotnie decyzja o ratowaniu związku zapada w tak późnym stadium, że partnerzy nie są już w stanie poradzić sobie z jego naprawą samodzielnie. W takim przypadku warto zwrócić się o pomoc do bliskiej osoby, która będzie w stanie zachować obiektywność, lub jeszcze lepiej do psychologa. Rozmowa o dręczących nas problemach z osobą nie związaną bezpośrednio ze sprawą  nie tylko pozwala zdystansować się do tematu sporu, ale również pomaga lepiej zrozumieć samego siebie i własne potrzeby.
 

Obecny styl życia sprawia, że wiele partnerów będących ze sobą od lat z czasem zmuszonych jest zadać sobie pytanie jak uratować związek. Nie czuj się więc odosobniony w tym problemie i nie poddawaj się zbyt szybko.  Jak mawia Paulo Coehlo:

„W życiu istnieją bowiem rzeczy, o które warto walczyć do samego końca”. 1

 

Comments

witam. Jestem żoną od 9 lat oraz mamą dwójki cudownych dzieci od 7 lat. Kryzys w związku był dla mnie obcy ponieważ zawsze starałam być się cudowną żoną i kochanką. Dopadł Nas po 9 latach i niestety nie widzę światełka w tunelu. Problem pojawił się 3 miesiące temu kiedy urodziłam drugie od dawna wyczekiwanego dziecko. Tak zgadza się mąż odsunął się ode mnie kiedy urodziłam mu drugie dzieciątko. Podobno nigdy nie chciał więcej dzieci a to było naszą wpadką...tak oznajmił..zaznaczę że rok walczyliśmy wspólnie o nie a kiedy w końcu zaszłam stwierdził że go nie chciał... niestety z bólem serca to pisze ale tak oznajmił i się ode mnie odwrócił. Nie potrafię zrozumieć jak po tylu latach można być takim egoistą? czy tak objawia sie kryzys wieku średniego zaznacze że oboje jesteśmy przed 40tką i nigdy nie czułam sie lepiej. Skąd taka postawa osoby która nigdy mnie nie zawiodła ? Niestety staliśmy sie Sobie obcy nie rozmawiamy. Mijamy sie w korytarzu jak Obcy ludzie. Po porodzie od razu przystąpiłam do treningów aby wrócić do sylwetki sprzed ciąży.. Walcze.. ale mąż nie reaguje. już nie pamiętam kiedy powiedział że mnie kocha..zaczynam sie zastanawiać co dalej..czy rzeczywiście to jest kryzys?? czy już koniec? Sama nie wiem i niestety rozpacz oraz łzy które cisnęły się przez tyle miesięcy powoli zamieniają się w złość!!! Zastanawiam sie czy warto być przy kimś kto nie espiera w tak trudnym czasie każdej kobiety..zaznaczam że ani razu mąż nie okazał mi wsparcia przy nowo narodzonej córeczce..nigdy jej nie przytulił i nie powiedział że Nas kocha!!! Niestety podczas rozmowy którą niestety wymusiłam oznajmił że ma taki etap i nic nie poradzi...że nie chciał dziecka i tak jak teraz żyje mu odpowiada. Złamał mi serce..porzucił Nas..i nie potrafię nawet pomyśleć że to koniec.Czy na prawdę to już koniec????

Cześć Wszystkim ! :) Mam przyjaciółke z która świetnie sie dogadywałem normalnie jak para,zawsze jak sie spotykalismy to opowiadalismy co u nas sie dzieje i zawsze w moich opowiesciach były inne dziewczyny,dało sie zauważyc ze było jej smutniej gdy mowiłem o innych ale ja z jej strony wtedy liczyłem tylko na przyjazn,gdy przez tydzien zerwał nam się kontakt i po tygodniu do niej napisałem zaczeła mnie olewac ,mowi ze kreci z jakims Michałem i nie wiem czy Ona chce wzbudzic we mnie zazdrosc czy jest to moze jakis test z jej strony.Wszyscy mi mówia zebym cierpliwie czekał ale ja nie moge bez niej wytrzymac wiecej niz 1 dzien.Teraz gdy do niej pisze odpowiada mi ogólnikami i nawet sie nie żegna poprostu mnie strasznie olewa,jestem strasznie o nia zazdrosny ale nie mam siły zeby jej to wyznac ,dodam jeszcze tyle ze kiedy bylismy na imprezie to normalnie sie przytulała i zrobiła mi malinke lecz gdy pojawi sie tamten chłopak wtedy całkowicie sie zmienia i widac ze z nim kreci.... chodze z nia do klasy chciała sie przeniesc ale powiedziała ze na 100 % zostanie od momentu kiedy zerwał nam sie kontakt mówi ze jednak sie wypisze z mojej klasy.Nie wiem co o Tym myśleć.Zawsze do mnie mowiła Misu,Pysiu,kotku,kocham Cię ja wtedy myslałem ze to tylko przyjazn i chyba zepsułem to co ktos inny byc moze wykorzysta. Czy waszym zdaniem jest o mnie zazdrosna i robi mi na złość?! Czy sa to jakies testy? Jak mam sie zachowywac wobec niej (tzn.pisac cały czas czy dac sobie spokoj na jakis czas)?

Witam. Bardzo duży problem rostałem sie z moja dziewczyna juz ponad tydzień temu . Juz od pewnego czasu pisała z kolega esemesy i widywała sie w szkole jako przyjaciele , pewnego dnia zapytał sie jej czy nie pojdzie z nim na studniówke ja oczywiscie miałe dobre serce dla niej i sie zgodziłem aby poszła . Po jakims czsie czasie pisania z nia i rozmawiania na przerwach zauroczył ja i wkoncu zerwała ze mną . ale powiedziała ze bedziemy przyjaciólmi . Tez jest duzo mojej winy bo bardzo mało zesmy wchodzil sie zabawić a ona chciała sie bawić , ja akórat nie jestem z takich i siedzielśmy w domu i tez ja troche zaniedbywałem za mało jej pokazywałem uczuć i czułosci jak bylo na poczatku i w koncu zaczeło ja to nudzić i powolizaczeła sie odkochywać az w koncu mi to powiedziała i zaczeła sie spotykać z tamty i poiedziała mi ze jest szczesliwa .Ja jej powiewdziałem ze jak wróci do mnie to sie wszystko zmieni i bezdie jeszcze lepiej ale ona jest zafascynowana nim i niechce o nas słyszec ale wiem pewno ze go jeszce nie kocha ale on ja cały czas czaruje i juz ma z nim zwiazane jakieś plany.Ja jej powtarzam ze bede sie starał aby do mnie wrociła i przyjeła kocepcje teraz jak nie ten to inny ale ja juz o niej myslałem na powarznie tak na srio na powaznie . Czy jest jakas mozliwosć aby to uratować bardzo mi na niej zależ aby wróciła powiedziałem ze wszystko by sie zmieniło i tak by było chciałbym ja ponownie w sobie rozkochać . Co mam robic w tej sytłacji , co mam pisac ? potrzebóje pomocy bardzo za nia tesknie za duzo z nia przeszedłem aby tak łatwo sie podać . Ratujcie ! Teraz to tylko zwracam sie o kontakt z facowcami ludzie ratujecie . Może sa jakie osrodki lub ludzie który moga mi pomóc . jesli trzeba bedzie pisać na email lub dam kontakt telefoniczny ja już załamany. Ratujcie!!!

Mogles wczesniej sie starac, a nie teraz sie zalisz. Tak to dziala, nie dawales jej tego co potrzebuje na sile tez sie nie zmienisz. Poudajesz tydzien, w koncu ci sie znudzi i bedzie tak samo. Nie pasujecie do siebie, to tyle.

Witam. Od pewnego czasu przestało mi się układać z partnerem a jestem z nim pół roku i mamy ze sobą syna który ma trzy miesiące . Strasznie ma ciężki charakter i wiecznie o coś się czepia. Chciałabym to naprawić ale niewiem już jak brakuje mi siły. Czasami się zastanawiam czy to nie chodzi oto że mam córkę z pierwszego związku. Bardzo was proszę pomóżcie mi.

Jak możesz być z facetem poł roku i mieć z nim syna który ma trzy miesiące ? To jest fizycznie nieprawdopodobne..

fizcznie może i tak, ale nie moralnie :P

Witam Gdzieś się pogubiłam i zatrzymałam w miejscu chociaż nie raczej się cofam mojej kochanej jest ze mną niedobrze czuje się niekochana robię coś nie tak i tego nie dostrzegam gdybym ją straciła umarłabym jest całym moim światem !!! tak bardzo potrzebuję pomocy tym bardziej że związek dwóch kobiet jest nie tolerowany