Redakcja eDarling
42018

Co to jest miłość?

Czym jest miłość
Galopujące jednorożce, hormony i sens życia... istnieje tak wiele sposobów odpowiedzi na pytanie "Co to jest miłość?". Można do niego podejść od strony poezji, biologii, filozofii. A jak podchodzi do tego pytania współczesna psychologia? Dr James Low, doświadczony terapeuta par i seksuolog, opowiada o tym, co to jest miłość, co jest kluczem do udanej relacji oraz o różnych modelach związku.

Co to jest miłość?


Jest wiele sposobów podejścia do pytania "Co to jest miłość?". Generalnie można powiedzieć, że miłość to jest dostępność, sposób otwarcia się na to, co przed nami.

 

A co to jest miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną?


Znowu, to może być wiele rzeczy.  To może być pożądanie albo zależność. To może być dwoje ludzi, którzy jakby tracą równowagę i podpierają się wzajemnie. Tracą swoją własną podstawę. I to sprawia, że stoją w miarę stabilnie, ale w obawie o utracenie jeden drugiego.


Zatem musimy mieć własny grunt pod nogami?


Musimy mieć własny grunt.


Ale czym on jest?


W terapii par mówi się o “modelu związku w kształcie litery H”, gdzie każdy z dwojga ludzi stoi na własnych nogach i zwraca się do siebie twarzą. Więc łączą się, tworząc jakby literę H. Można też mieć “model A”, gdzie dwoje ludzi jakby upada w kierunku do siebie. Zdarza się też, że jedna osoba podpiera drugą, staje się opiekunem partnera, ale jest w pułapce, bo nie może się ruszyć.  Zatem najtrudniejsza do osiągnięcia jest miłość, jako sytuacja, gdzie dwoje ludzi znajduje spełnienie będąc blisko siebie, a następnie zwraca się do siebie samych, poprzez tą bliskość.


Jak można to osiągnąć?


Myślę, że będąc świadomym regresywnego aspektu, który jest często wbudowany w miłość, jak chęć bycia ochranianym, żeby ktoś się nami zaopiekował. Bardzo często, gdy ludzie wychodzą na cały dzień do pracy, wracają do domu zmęczeni i chcą, żeby ktoś się nimi zajął. „Musisz sprawić, żebym poczuł się dobrze”. Ale to jest zbyt duże żądanie. Bo o co właściwie proszę? „Wyssaj ze mnie truciznę dnia?” Ale dlaczego dzień jest taki trujący? Może utraciłem równowagę nadmiernie angażując się w politykę w biurze albo nie umiejąc radzić sobie z kolegami z pracy, więc gotuję się w środku i chcę,  żeby druga osoba wyciągnęła ze mnie tę truciznę jak urządzenie do dializy, żeby mnie wyczyścić. Lecz to jest okropne obciążenie dla tej drugiej osoby. Więc stawiana jest w pozycji matki lub ojca, zamiast równego partnera.


Równy parter? To jest klucz do związku?


Tak. Myślę, że powinniśmy być osadzeni w swoim centrum i nie szukać rozwiązania naszych problemów na zewnątrz nas.
Jesli wychodzimy do drugiej osoby z pozycji „istnieje we mnie brak czegoś i ty jesteś tym czymś, co zapełni ten brak, będąc z tobą czuję się pełny! Jeśli mnie opuścisz, będę znów niepełny. Dlatego musisz zostać ze mną, żeby wypełnić pustkę, którą mam w sobie.” Ale jaka jest natura tej pustki? Może ten brak sięga głębiej? Ta luka to brak bezpośredniego doświadczenia naszej własnej podstawy.



 

A Twoim zdaniem, co to jest miłość? Napisz komentarz!