Redakcja eDarling
16108

Stan zakochania – jak długo trwa?

Stan zakochania
Miłosne zauroczenie jest pierwszą fazą zakochania się. Bywa, że wszystko kończy się równie szybko, jak się zaczęło, czasem jednak przeradza się w prawdziwe uczucie. Emocje biorą górę nad rozsądkiem. Czasami wystarczy uśmiech, spojrzenie czy gest. Czuje się lekkie mrowienie i zawrót głowy, no i stało się! Trafiła Cię strzała amora!

Czar miłości

Uczucie ekscytacji, drżące ręce, trudności z oddychaniem, czerwone policzki oraz przyspieszony puls to objawy znane prawdopodobnie każdemu. Chęć zrobienia dobrego wrażenia na sympatii jest ogromna, a niepewność towarzyszy na każdym kroku. Podczas spotkania dotyk oraz spojrzenia sympatii działają onieśmielająco.

 

Miłosne zauroczenie nie trwa wiecznie

Obraz tego, co nas w kimś pociąga, a co odpycha kształtuje się w nas od wczesnych lat dzieciństwa. Wiele osób ma dokładne wyobrażenia idealnego partnera. Jego cechami obdarza się właśnie tę osobę, która towarzyszy nam w fazie zauroczenia. To miłosne uniesienie z czasem przemija, co jest naturalnym stanem rzeczy.

W czasie zauroczenia podwyższa się poziom fenyloetylaminy, jednak po pewnym czasie on zaczyna spadać. Średnio dwa lata nasz organizm może przeżywać burzę hormonalną. Później nie jest w stanie wytwarzać aż tak dużo hormonu, który jest konieczny do miłosnego szaleństwa. Miłosne zauroczenie to wzajemne przyciąganie, a w miłości panuje raczej równowaga przyciągania i odpychania.

 

Miłosne zauroczenie

Nagłe zauroczenie nie dane jest jednak wszystkim osobom. Podatne są na nie przede wszystkim osoby samotne lub będące w długoletnim, monotonnym i niesatysfakcjonującym związku, odczuwające silną potrzebę zmiany. Według statystyk najwięcej rozwodów następuje w czwartym roku małżeństwa. Całkowite zaabsorbowanie partnerem nie jest bowiem wieczne, a uczucia z czasem wygasają. W tych okolicznościach niektórzy dają się porwać silnemu impulsowi serca, gdy spotykają osobę, która obdarzy ich zainteresowaniem i zaakceptuje je takimi, jakimi są. Oto narodziny nowej miłości.

Niektórzy miłosne zauroczenie porównują do choroby, która przychodzi i mija niezależnie od naszej woli. Jest to jednak najprzyjemniejsza ze wszystkich chorób.