Redakcja eDarling
2163

Nietypowy seks - co kiedyś było nie do przyjęcia, a dziś uchodzi za normę?

Seks w związku
Ludzie od wieków prezentują różne potrzeby seksualne. Te, które w jakimś sensie „odstają od normy” przyjęło się nazywać dewiacjami. Pojęcie to ma długą historię i kojarzy się zdecydowanie negatywnie, jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że w przeszłości dewiacją nazywano zachowania, które w obecnych czasach są akceptowane przez sporą część społeczeństwa.

Dewiacja, parafilia, perwersja – przegląd pojęć

Pojęcie dewiacji zostało ukute w czasach, kiedy „normalny seks” sprowadzał się do kontaktów mocno regulowanych przez normy wyznaczane przez Kościół i społeczeństwo – seks był zadaniem, nie miał przynosić przyjemności, powinien był sprowadzać się do prokreacji. Osoby, które odnajdywały w nim spełnienie, zwane były dewiantami. Co robił dewiant? Na przykład masturbował się, mógł uprawiać seks oralny, czy analny, szukał kontaktów homoseksualnych. W dzisiejszych czasach tego typu zachowania nie są obce znacznej częście naszego społeczeństwa.

We współczesnej medycynie odeszło się od stosowania terminu „dewiacja”. W jego miejsce wprowadzono pojęcie „parafilii”.

Znaczy ono to samo co dewiacja, lecz tylko w sensie medycznym, i obejmuje zachowania, których wewnętrznie nie akceptujemy, ale czujemy przymus, by je podejmować. Cierpimy z ich powodu, bo spłycają naszą zdolność do nawiązywania głębszych relacji.*

Okładka magazynu Sens

Jeszcze innym pojęciem jest „perwersja”. Nieraz obija się o uszy, czy to podczas rozmów, czy żartów. Zapewne jednak nie każdy zdaje sobie sprawę ze znaczenia tego słowa.

Perwersja obejmuje zachowania seksualne, które naruszają dobro innych ludzi. Perwert to ktoś, kto jest nastawiony tylko na realizowanie swoich egzotycznych potrzeb seksualnych, kosztem innych.*

Normalny seks?

Każdy indywidualnie podchodzi do seksu. To, co jest normą dla jednych, dla innych będzie już zboczeniem. Z tego powodu nie można automatycznie stwierdzić, co kryje się pod pojęciem „normalnego seksu”. Z tego powodu to para, która współżyje, powinna sama określić, co jest normą, a co już się do niej nie łapie. Tak długo, jak oboje partnerzy czerpią przyjemność i satysfakcję ze wspólnego życia seksualnegp, tak wszystko „pozostaje w normie”. I nie ważne, czy jest to BDSM, seks analny, czy przebieranie się w stroje zakupione w sex shopie. Tak długo, jak oboje partnerzy tego chcą, wszystko jest w porządku.

Niezywkle istotne jest jednak, aby oboje dobrze się z tym czuli!

Wspólne dostarczanie sobie przyjemności pogłębia więź pomiędzy partnerami, ale jednostronna eksploatacja jednego przez drugiego może ją zdecydowanie nadwątlić. Można w przyjemny sposób starać się zaskoczyć partnera na zasadzie „w tajemnicy szykuję ci niespodziankę, a ty mi ufasz, że nie zrobię nic, co naruszy twoje poczucie bezpieczeństwa”. Problem pojawia się, gdy jedno ma pragnienia i chce je realizować, a drugie ich nie odwzajemnia. Ale to nie dotyczy tylko seksu, a w ogóle związku.*

Więcej na ten temat można przeczytać w numerze specjalnym magazynu Sens: Sens&Seks.

Banner Sens

Zapraszamy do lektury zwierciadlo.pl/magazyn/sens

Comments