Czy Europejczycy akceptują partnerów regularnie spożywających alkohol?

 


Oktoberfest, czyli u kogo masz szansę po piwie

 

 

Berlin, 16.09.2011 - Już najbliższą sobotę w stolicy Bawarii rozpocznie się Oktoberfest - jeden z największych na świecie festynów ludowych, który co roku odwiedzają miliony gości z całego świata. To czas beztroski i wspólnego biesiadowania w kolorowych namiotach, nierzadko bardzo hucznego i w myśl zasady "Lepiej być pijanym wesołkiem, niż trzeźwym sztywniakiem". Nie jest tajemnicą, że luźna atmosfera Oktoberfestu sprzyja także flirtom i nawiązywaniu nowych znajomości. Portal eDarling postanowił sprawdzić stopień naszej tolerancji wobec partnera regularnie spożywającego alkohol i przeanalizował informacje uzyskane od singli z 11 krajów. Wyniki badania wyraźnie pokazują, że największą niechęć w tym względzie wykazują Polacy i Rosjanie.

Przez 16 dni w Monachium panować będzie radosny nastrój, współtworzony przez blisko sześć milionów gości z całego świata. 60.000 hektolitrów piwa z pewnością pomoże w przełamywaniu barier, nie tylko tych językowych. Jednak z przygotowanej przez eDarling analizy preferencji użytkowników portalu wynika, że w przypadku niektórych narodowości alkohol nie zawsze wydaje się być sprzymierzeńcem flirtu. "Naszym celem było zbadanie społecznego postrzegania konsumpcji alkoholu w różnych krajach, szczególnie w kontekście poszukiwań partnera" - mówi Daniel Nitschke, specjalista ds. psychologii w eDarling.

Analizie poddane zostały odpowiedzi pochodzące każdorazowo od ponad 20.000 użytkowników zarejestrowanych na platformie eDarling w jedenastu różnych krajach. Uzyskane informacje dotyczyły tolerancji w odniesieniu do partnera, który regularnie - kilka razy w tygodniu - pije alkohol.Holendrzy, znani w Europie z liberalnych poglądów i otwartości, także w kwestii spożycia alkoholu wykazują dużą tolerancję: aż 58% mężczyzn i 53% kobiet twierdzi, że nie przeszkadzałby im partner regularnie pijący alkohol.

 

Na kolejnych miejscach pod względem tolerancji plasują się Szwajcarzy, Włosi i Hiszpanie. Niemieckie single są już nieco bardziej ostrożne - tylko 23% mężczyzn i 17% kobiet zaakceptowałoby partnerkę lub partnera, którzy spożywają alkohol średnio kilka razy w tygodniu. Na tym tle dość zaskakujące są dane dotyczące Polaków oraz Rosjan - odnoszą się oni do pijących partnerów z największą rezerwą (stopień akceptacji wynosi jedynie 12% i 13% wśród panów oraz 6% wśród pań). We wszystkich badanych państwach odsetek mężczyzn sięgających po alkohol jest wyższy niż procent pijących kobiet. Jednocześnie to właśnie panowie są bardziej tolerancyjni, jeśli chodzi o częste spożycie alkoholu przez przyszłe partnerki.

 

Na pierwszy rzut oka może się więc wydawać, że podczas gdy większość Holendrów nie będzie miała nic przeciwko zawarciu znajomości z osobą znajdującą się pod wpływem alkoholu, przeciętny Polak czy Rosjanin w podobnej sytuacji nie wykaże żadnego zainteresowania i będzie starał się możliwie szybko zakończyć rozmowę. Spojrzenie na sprawę w szerszym kontekście i analiza dodatkowych aspektów pozwalają jednak stwierdzić, że udzielane odpowiedzi w znacznym stopniu zależą od tego, co dana grupa badanych rozumie pod pojęciem "regularnego spożywania alkoholu". U naszych zachodnich sąsiadów można zaobserwować wyraźną tendencję: zarówno w przypadku kobiet jak i mężczyzn, wraz z poziomem wykształcenia wzrasta także akceptacja dla faktu, że partner lub partnerka sięga po alkohol średnio kilka razy w tygodniu. Dodatkowo można stwierdzić, że im częściej my sami pijemy napoje alkoholowe, tym chętniej tolerujemy to u potencjalnych partnerów.

 

Czy osoby lepiej wykształcone piją więcej?

 

Odpowiedzi na to pytanie dostarczają dane statystyczne. Z raportu opublikowanego w 2010 roku przez niemiecką kasę chorych DAK wynika, że częste spożywanie alkoholu deklaruje ponad dwukrotnie więcej młodych mężczyzn z wykształceniem średnim, niż ma to miejsce w przypadku absolwentów szkół zawodowych. Co ciekawe, proporcje te są zupełnie odwrotne, jeśli chodzi o picie alkoholu w nadmiernych ilościach i wiążące się z tym ryzyko. Do takiego zachowania przyznaje się ok. 8% absolwentów liceum i aż 14% badanych z wykształceniem zawodowym. Natomiast w sondażu przeprowadzonym w ubiegłym roku przez CBOS na reprezentatywnej próbie blisko 900 Polaków daje się zauważyć inna wyraźna tendencja: gwałtownie maleje popularność wódki (24% w 2007 do 17% w 2010). Polacy coraz chętniej sięgają za to po piwo (52%), relatywnie często spożywają także wino (21%) i alkohole wysokogatunkowe (6%), przy czym dwa ostatnie trunki preferują mieszkańcy największych aglomeracji oraz osoby z wyższym wykształceniem. Podsumowując można stwierdzić, że im wyższe mamy wykształcenie, tym częściej sięgamy po napoje alkoholowe, jednak pijemy je z większym umiarem. "Wydaje się, że osoby lepiej wykształcone odpowiadając na pytanie dotyczące częstotliwości spożywania alkoholu uwzględniają także np. kieliszek wina wypity do obiadu. Interpretując ich odpowiedzi musimy więc brać pod uwagę kontekst społeczny" - wyjaśnia Nitschke.

 

Zaobserwowane u naszych zachodnich sąsiadów różnice, dotyczące kultury picia prawdopodobnie są obecne także w pozostałych krajach. W Europie zachodniej regularna konsumpcja niewielkich ilości alkoholu jest społecznie akceptowana. Natomiast na wschodzie, gdzie częste spożywanie alkoholu często kojarzy się z jego nadużywaniem i budzi negatywne emocje, w konsekwencji nie chcemy takiego partnera.

 

Źródła:


Postawy wobec alkoholu - Badania CBOS 2010
Raport o zdrowiu Deutsche Angestellten-Krankenkasse 2010