Izabela i Andrzej

Izabela: Moja historia z portalem eDarling zaczęła się nieufnie,nie wierzyłam już w miłość... Byłam wdową z 2 dzieci , bagażem przykrości i złych doświadczeń. Dwie znajomości szybko skończyły się już na starcie ,gdy wspominałam o przeszłości i moich oczekiwaniach. Wszystko zmieniło się 27 lutego,wtedy dostałam uśmiech od Andrzeja.Gdy weszłam na jego profil czułam jakbym go znała od lat.Bardzo szybko wymieniliśmy się numerami telefonu i rozmawialiśmy godzinami.

Na początku  marca umówiliśmy się na pierwsze spotkanie-Andrzej miał przyjechać z Częstochowy do mnie do Sosnowca.W realu było jeszcze lepiej,czułam się tak jakbym go znała od lat,rozumieliśmy się bez słów...Mieliśmy podobną przeszłość i takie same marzenia.Pragnęliśmy szczęśliwej  rodziny,bezpiecznego domu,zaufania i miłości dla siebie i naszych dzieci(Andrzej ma syna,którego wychowuje sam).Bardzo szybko podjęliśmy decyzje,że chcemy być razem,że odległość nam ciąży - ja postanowiłam wyprowadzić się do Częstochowy. W kwietniu wynajeliśmy mieszkanie.Remont,ważniejsze formalności i 3 czerwca przeprowadzka. Mieszkamy razem, w 5-tworzymy wspaniałą rodzinę.Mamy to czego pragnęliśmy miłość,ciepło,zaufanie, nasze dzieci czują się bezpieczne i kochane.Dużo rozmawiamy,to bardzo ważne-w takich rozmowach wyszło na jaw nasze największe pragnienie-wspólne dziecko... Spełniło się nasz dzidziuś zawita do nas już w maju.Mamy w planach jeszcze ślub po nowym roku.

 

Jesteśmy SZCZĘŚLIWI  i to jest najważniejsze.Uwierzyłam w miłość i w to ,że każdy ma tą swoją połówke...KOCHAM I JESTEM KOCHANA!                                                                     


Andrzej: Szukałem  już przeszło pół roku dla siebie ukochanej,a dla mojego 4-letniego synka mamy. Miałem kilka wirtualnych znajomości nic poważnego,nic głębszego, bez iskier. Znalazłem eDarling przypadkiem,nie miałem dużych doświadczeń z portalami randkowymi,to był 
drugi portal na który się zalogowałem.Wysyłałem uśmiechy,a gdy wracały do mnie przeglądałem profil. Szybko trafiłem na profil Izy. Izabela-bardzo ładne imię,pomyślałem,a gdy przejżałem profil był prawie identyczny  jak mój.Widziałem zdjęcia na których była Iza z dziećmi,a ponieważ 
moim marzeniem było stworzyć ciepły,rodzinny związek to oni byli idealni.

 

Nawiązaliśmy znajomość pod koniec lutego 2011r.Po kilku dniach wiedzieliśmy o sobie wszystko.Pisaliśmy do siebie emaile,sms-y,codziennie rozmawialiśmy telefonicznie,wymienialiśmy się pięknymi wierszami. Jestem  z Częstochowy a Iza z Sosnowca planowaliśmy pierwsze spotkanie sam na sam w kwietniu,a póżniej z dziećmi,ale ja już pokochałem Izę i nie mogłem czekać. Pojechałem do Sosnowca i kiedy się spotkaliśmy nie mogłem uwierzyć,że można odczuwać taką bliskość do kobiety,którą trzymam pierwszy raz za ręke.To było piękne, mieliśmy wrażenie jakbyśmy się znali od lat, a ja wróciłem z delegacji.Już było przesądzone co dalej,nasze uczucia były drogowskazem.

 

Już w kwietniu wynajęliśmy mieszkanie w Częstochowie od czerwca mieszkamy wszyscy razem.Jest nam dobrze ze sobą. Z Izą bardzo się kochamy i zdecydowaliśmy się na wspólne dziecko,które urodzi się w maju 2012r.Nasz ślub również planujemy na 2012r.

Po raz pierwszy jest we mnie tak silne uczucie miłości.Miłość jest  naszą siłą,która nas przeprowadzi przez życie.

Uwierzyłam w miłość i w to ,że każdy ma tą swoją połówke...KOCHAM I JESTEM KOCHANA!