Marek i Anna

Moja historia jest bardzo krótka: poznaliśmy się, to było w listopadzie obiegłego roku, ale pisać zaczęliśmy dopiero jak moja Aniuś wróciła z przerwy Bożego Narodzenia. Na początku, no wiadomo, było miło.

Ale wszystko się zaczęło kiedy spotkaliśmy się w Barcelonie. Wtedy poczułem, że Ania jest tą osobą, na którą czekałem moje całe życie. Jest nam dobrze ze sobą i rozumiemy się bez słów.

Nie wyobrażam sobie żeby funkcjonować bez niej, to moje prawdziwe Słońce, na dobre i na złe, po prostu równa babka. Jak z nią przebywam czuję się wspaniale, młodo i jestem pozytywnie zakręcony. Choć jeszcze nie mieszkamy razem, mamy ułożony plan i to tylko kwestia krótkiego czasu.

Dla mężczyzn, którzy nie wierzą, chciałbym powiedzieć, że trzeba szukać i że jest gdzieś ta osoba.

Dzięki portalowi eDarling, za co dziekuję z całego serca, poznałem tak wspaniałą osobę! Jeszcze raz dzięki, czuję się szczęśliwy...

Marek i Anna

Ania jest tą osobą, na którą czekałem moje całe życie. Jest nam dobrze ze sobą i rozumiemy się bez słów.