Marzena i Adam

Portal randkowy eDarling nie był jedynym, do którego postanowiłam wysłać swoje zdjęcie i opis, ale jak czas pokazał najważniejszym. W sierpniu 2011 wysłałam uśmiech do Adama 47. Nie mam w zwyczaju wysyłać do mężczyzn bez zdjęcia, ale spodobało mi się imię Adam i jego profil. Uśmiech został odwzajemniony.

Ponieważ była to osoba z tego samego miasta szybko umówiliśmy się na spotkanie. 3 sierpień 2011 roku był dniem słonecznym i bardzo ciepłym we Wrocławiu. Adam czekał na mnie przy pomniku Fredry. Poznaliśmy się na wyczucie. Nie było żadnych znaków rozpoznawczych typu kwiatek, czy czerwona bluzka:-).

Poszliśmy na piwo i zaczęliśmy rozmawiać… Już dawno tak dobrze nie rozmawiało mi sie z nikim. Wiedziałam, że szybko polubię Adama.

Mamy te same zapatrywania na problemy życiowe, podobne temperamenty, lubimy poznawać świat i siebie nawzajem. Pierwszy pocałunek był jak żółty tulipan w środku zimy. Wszystko układało się wspaniale do momentu mojego wyjazdu z Wrocławia do pracy, do Chełmska Śl. Wtedy myślałam, że znajomość nie wytrzyma próby odległości. Jakże się myliłam:-) Do dzisiaj przyjeżdża z Wrocławia prawie codziennie. Jesteśmy szczęśliwi i znaleźliśmy miłość na całe życie.

Jesteśmy szczęśliwi i znaleźliśmy miłość na całe życie.