Singielka w pracy – nie daj się wykorzystać!
Los singielki
Zaczynasz pracę w nowej firmie, wkładasz w nią dużo energii i poświęcenia, chcesz wywrzeć na wszystkich dobre wrażenie i przekonać do siebie szefa. Zostajesz po godzinach, kiedy wszyscy inni poszli już do domu. Z czasem każdy przyzwyczaja się, że zawsze dłużej niż inni pracujesz, nie idziesz punktualnie do domu. Przecież jesteś singielką i nikt wieczorem nie czeka na Ciebie z kolacją, Ty też dla nikogo nie musisz gotować. Twoi koledzy i koleżanki wracają po pracy do swoich rodzin, dzieci, partnerów, więc kiedy nie zdążą wykonać swoich zadań, proszą Cię o pomoc, w końcu Ty nie masz partnera życiowego, a co z tego wynika – masz dużo czasu....
Uwaga, przemęczenie!
Takie sytuacje doprowadzają do tego, że samotne kobiety nie mogą znaleźć partnera nie dlatego, że lepiej im w świecie singli, ale dlatego, iż nie mają czasu na poszukiwania. Nie chodzą na imprezy dla singli, bo po pracy są zbyt zmęczone, nie szukają na giełdach dla singli w Internecie, bo po całym dniu spędzonym przed komputerem nie chce im się zasiąść w domu przed laptopem...
Czas dla ciebie
Nie daj się wykorzystywać w pracy tylko dlatego, żeby dopasować się do ogólnego stereotypu: singielka poświęca się tylko karierze, nie szuka miłości, za to chce udowodnić sobie i wszystkim dookoła, że w każdej sytuacji poradzi sobie sama. Kobiety, które mają już rodzinę i dzieci, potrafią pogodzić funkcję dobrego pracownika z rolą kochającej żony i matki. Jednak zawsze, kiedy przydarzy się jakaś niespodziewana sytuacja w pracy kobieta posiadająca rodzinę ma więcej praw. Bo przecież singielka nie ma żadnych zobowiązań, dlatego może ona do nocy pracować nad sprawozdaniem, w weekend przygotować prezentację czy pojechać w podróż służbową.
Singielki, Wy też macie swoje życie prywatne! Starajcie się, by Wasz szef i koledzy z pracy pamiętali o tym!







