Redakcja eDarling
14958

Przemoc wobec kobiet – jak jej zaradzić?

Przemoc wobec kobiet
Kobiety stanowią 98% ofiar przemocy w rodzinie. Aby poruszyć tę kwestię na skalę światową, ONZ ogłosiło datę 25 listopada Międzynarodowym Dniem Walki z Przemocą Wobec Kobiet. Dostrzegając wagę tego problemu, postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czym jest przemoc wobec kobiet i jak jej przeciwdziałać.

Czy to już przemoc?

Przemoc wobec kobiet może przybierać różne formy, takie jak bicie, maltretowanie, wykorzystywanie seksualne, gwałt, okaleczanie genitalne, zmuszanie do prostytucji i inne. O ile przemoc fizyczna ma spore szanse na rozpoznanie, o tyle agresja psychiczna pozostaje często bez definicji. Bo jak odróżnić kłótnię pełną emocji i gorzkich słów od karalnej przemocy psychicznej? Przemoc werbalna ma zawsze miejsce wtedy, kiedy w sposób zamierzony staramy się wyrządzić partnerowi krzywdę. Podstawą każdego aktu przemocy jest nieposzanowanie godności drugiej osoby i chęć przejęcia kontroli nad jej życiem. Do przemocy psychicznej zalicza się poniżanie, wyzywanie, zawstydzanie, przesłuchiwanie, szantażowanie, itd.


Okrutny z natury?

Czy mężczyzna staje się brutalny przez sam fakt bycia mężczyzną? Takie twierdzenie byłoby z pewnością krzywdzące. Przemoc wobec kobiet nie jest „wkodowana” w naturę płci męskiej, a stanowi jedynie konsekwencję odwiecznej nierówności pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zapisany w świadomości społecznej obraz podległej żony i matki utwierdza przyzwolenie na przemoc wobec kobiet. I choć biologia (np. budowa ciała, poziom hormonów) może mieć w tej kwestii znaczenie, to główną przyczyną zjawiska przemocy jest nasza socjalizacja. Podczas gdy chłopcy od najmłodszych lat mają dużą swobodę w wyrażaniu własnego zdania (także pięściami), dziewczynkom stara się wpoić pokorę i posłuszeństwo. Na przemoc wobec kobiet wpływa także często trudne dzieciństwo partnera, czy też jego uzależnienie od alkoholu.


Dlaczego kobiety nie odchodzą?

W naturalnej sytuacji, kiedy doznajemy krzywdy ze strony innej osoby, staramy się jej unikać lub podejmujemy próby obrony. Dlaczego ten prosty mechanizm nie działa wtedy, kiedy rani nas zaufana osoba? Kobieta, która ma niską samoocenę lepiej odnajduje się w związku, który utwierdza jej poczucie niższości. Taka kobieta nie zaakceptuje mężczyźny, który powie jej, że jest dobrą, godną uczucia osobą, bo nie godzi się to z wykreowanym przez nią obrazem własnego ja. Ale przemoc wobec kobiet umacniają także inne czynniki, jak np. zależność ekonomiczna czy izolacja od środowiska przyjaciół i rodziny, do których często dąży sprawca przemocy. Kobiety decydują się na pozostanie w toksycznym związku także ze względu na troskę o przyszłość swoich dzieci lub wyznanie religijne. Do takiego paradoksu dochodzi wtedy, gdy kobieta jest przekonana, że jedynie ona sama jest odpowiedzialna za budowanie szczęścia w rodzinie.


Nie jesteś niczemu winna!

Jeśli kiedykolwiek padłaś ofiarą przemocy w rodzinie, pamiętaj: Nie jesteś za to odpowiedzialna!

Partner stosujący przemoc zawsze znajdzie powód, żeby zadać Ci cierpienie, bez względu na to, jak bardzo starasz się go uszczęśliwić.

Przemoc wobec kobiet wciąż bywa tolerowana w Polsce („bije, znaczy kocha” lub „sama go sprowokowała”) i kobiety często potrzebują dodatkowych sił, aby udowodnić swoją krzywdę przed policją i wymiarem sprawiedliwości. Mężczyznę napadniętego na ulicy nie pyta się, co robił sam w  środku nocy, ani w co był ubrany. Nie daj sobie wmówić, że czymkolwiek zasłużyłaś na bicie przez partnera - przemoc wobec kobiet to przestępstwo ścigane z urzędu!


Jak się uwolnić?

Podstawą uwolnienia się od krzywdzącego związku jest rozpoznanie przemocy w rodzinie. Nie ignoruj żadnych niepokojących sygnałów! Nie łudź się, że Twój partner zmieni się w kochającego mężczyznę bez pomocy terapeutycznej. „Cudowna przemina” nie nastąpi także po zerwaniu z nałogiem – wielu mężczyzn stosuje przemoc wobec kobiet także na trzeźwo. Równy status kobiet i mężczyzn jest zapisany w konstytucji i masz prawo domagać się godnego traktowania. W razie niebezpieczeństwa zwróć się o pomoc do fachowych organizacji, np. do Centrum Praw Kobiet. Zasługujesz na to, aby znaleźć kochającego i szanującego Cię partnera na całe życie.

 

Comments

Czy można uznać za ofiarę przemocy kobietę która wydaje polecenia mężczyźnie a ten ich nie wykonuje np. odkurz mieszkanie, przestań czytać itp

Z fachowych artykułów na stronie niebieskiej linii, które na ten temat czytałam, wynikało, że jeśli kobiety stosują przemoc, to częściej robią to wobec dzieci, a nie wobec partnera. No nie wiem, czy bym się z tym zgodziła... Dlaczego wpaja się ludziom, że kobiety nie mogą znęcać się nad mężczyzną? A już zupełnie nie rozumiem, dlaczego podają tam, że przemoc w rodzinie rozpoznaje się między innymi po występowaniu PROBLEMÓW W NAUCE u dzieci. Totalna bzdura! Czyli jak się dziecko dobrze uczy, to automatycznie znaczy to, że nikt się nad rodziną nie znęca? Co mają do tego oceny w szkole?! Czy przemoc nie może polegać na katowaniu dziecka w celu posiadania przez niego dobrych ocen? Katowaniu pasem, szarpaniu za włosy, kopaniu i biciu po twarzy za przyniesioną do domu trójkę? Całe szczęście, że w internecie istnieją jeszcze inne artykuły, na temat znęcania nad rodziną w tak zwanych "dobrych domach". Nie rozumiem, jak można sądzić po pozorach, czy sprawca nie może zakładać maski? Na zewnątrz miły i czarujący - nikt by się nie domyślił, że w domu zamienia się w potwora. PRZEMOC TO ŻADEN WSTYD - KAŻDY POWINIEN SIĘ ZGŁOSIĆ! MĘŻCZYŹNI RÓWNIEŻ. Jak można wstydzić się tego, że doświadczyło się krzywdy i poniżenia? To sprawca powinien się wstydzić! OD TEGO MOŻNA SIĘ UWOLNIĆ. Drugi człowiek jest NIETYKALNY. Widać nie wszyscy to rozumieją.

Jestem facetem i to największa hańba dla faceta ja bym sobie tego nigdy nie wybaczył a jeśli facet używa siły to znaczy że nie potrafi poradzić sobie z kobietą prymitywne podejście takiego można nazwać bezmózgiem

Pierwsze zdanie jest oczywistą nieprawdą. Jeśli już musimy posłużyć się liczbami, to zdanie powinno brzmieć: "Kobiety stanowią 98% przypadków ofiar przemocy w rodzinie zgłoszonych na policję". Ile jest przypadków, gdy ofiarą przemocy słownej lub fizycznej jest mężczyzna, który z oczywistych względów nie zgłasza się na policję ani nikomu nie mówi o tym problemie - tego nie wiemy, ale z pewnością przekracza to te 2%.