Joanna i Krzysztof

Na początku było całkiem zwyczajnie - uśmiech na waszym portalu i od razu wiadomość z propozycją spotkania. Asia była wtedy w odwiedzinach u babci za granicą, ale obiecała, że jak wróci to od razu się spotkamy.

Tak też zrobiliśmy, w weekend majowy wybraliśmy się na mega długi spacer i rozmawialiśmy o wszystkim, o tym co nas bawi, czego się obawiamy, co nas interesuje i ogólnie próbowaliśmy bliżej się poznać. Okazało się, że wiele nas łączy, zgadzamy się w podstawowych kwestiach, które są ważne dla wspólnej przyszłości, mamy także zgodne charaktery i poczucie humoru. Bywa, że rozumiemy się bez słów, jesteśmy przecież w tym samym wieku i przez to nie brakuje nam tematów do rozmów, ale również potrafimy milczeć, co od początku wcale nie było krępujące. Dla nas nie było "kłopotliwych pauz", rozmowa sama przychodziła.

Zaczęliśmy spotykać się tak często, jak to tylko możliwe, starając pogodzić jakoś pracę i dopasować do siebie nasz czas wolny. Dużo czasu spędzamy na świeżym powietrzu, ale w domu też nie nudzimy się nigdy. 80 km odległości nie stanowi dla nas problemu, spotykamy się raz u mnie, raz u Asi.

Cóż jeszcze można dopowiedzieć? Planujemy wspólną przyszłość, żadne z nas nie chce żyć samotnie, uważamy, że razem można osiągnąć o wiele więcej. Nie wszystko też musimy lubić obydwoje, sądzimy, że każdy ma prawo realizować się w swoich pasjach i partner powinien to akceptować. A że oboje jesteśmy otwarci na różne zmiany i nowe doświadczenia, nie mamy z odrębnością problemów i jest nam ze sobą po prostu dobrze. Nie ma co ukrywać, że bardzo ważna jest również fizyczność... Ale na szczęście od początku wpadliśmy sobie w oko i zaiskrzyło. Nic więcej nie powiem ;-)
 

Bywa, że rozumiemy się bez słów, jesteśmy przecież w tym samym wieku i przez to nie brakuje nam tematów do rozmów, ale również potrafimy milczeć, co od początku wcale nie było krępujące.