Stefania i Piotr

Stefania&Piotr
Na eDarling zapisałam się z czystej ciekawości. Natłok codziennych obowiązków znacznie ograniczał mi możliwość poznania kogoś w realu. Pomyślałam zatem, że spróbuję w wirtualnej rzeczywistości.

 Po kilku dniach odezwał się do mnie Piotr. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Jego wiadomość brzmiała mniej więcej tak: „Co słychać w wielkim mieście? (mieszkałam w Warszawie) Czy lubisz tańczyć?”. Dlaczego zwlekałam z odpisaniem? Speszył mnie po prostu jego wygląd. Ja taka szara myszka, nieśmiała w kontaktach z mężczyznami. On taki przystojny, ciemnowłosy, wyglądał niczym rasowy Hiszpan :) (rozumiem, że ktoś mi może tutaj zarzucić brak obiektywizmu :D).

Myślałam, że nie takiej kobiety szuka. W końcu za namową... mojej Mamy (tak, tak ;D), która bardzo mi kibicowała w poszukiwaniu drugiej połówki, postanowiłam dać Piotrowi szansę . Nie wiem jak to się stało, ale moja odpowiedź na tak krótką wiadomość bardzo szybko wyczerpała limit dostępnych znaków. Choć zwykle nie byłam zbyt wylewna w wiadomościach, to tutaj, być może podświadomie, otworzyłam się przed tym człowiekiem. Może miałam przeczucie? I chyba to zadecydowało…

Wkrótce potem pierwsze spotkanie na Krakowskim Przedmieściu. Piękne, takie jak sobie wymarzyłam, aczkolwiek bardzo dla mnie stresujące. Piotr okazał się cudownym człowiekiem. Zabawnym, inteligentnym, troskliwym. Wiedziałam już, że chce się z nim zobaczyć ponownie. Tylko czy on też tego chciał? Szybko dostałam odpowiedź na to pytanie, bo już następnego dnia z samego rana zaprosił mnie na kolejne spotkanie. Potem było kolejne i kolejne… Życie nabrało nowych barw, toczyło się od jednego spotkania do kolejnego. Wspólny czas uciekał nam przez palce, a chwile bez siebie dłużyły się w nieskończoność. Były wspólne spacery w blasku księżyca, romantyczne wiersze, wspólne wyjazdy.

Nawet nie wiem, kiedy zakochaliśmy się w sobie i zaczęliśmy planować wspólną przyszłość. Nie ukrywam, że zawsze było różowo, bo jak każda para mieliśmy swoje wzloty i upadki. Najważniejsze jednak to trwać przy sobie, pomagać sobie w tych najgorszych momentach, bo one tylko umacniają naszą miłość i budują coraz silniejszą więź między nami.

18 lipca 2015 roku odbył się nasz ślub. Świat stoi przed nami otworem, z nadzieją patrzymy w przyszłość. Dziękujemy eDarling za to, że dzięki temu portalowi mogliśmy się spotkać. To dzięki Wam to co wirtualne stało się rzeczywistością.

 

PS. A mój Mąż wręcz uwielbia swoją Teściową za to, że namówiła mnie bym jednak odpisała :D

 

STEFANIA i PIOTR

Nawet nie wiem kiedy zakochaliśmy się w sobie i zaczęliśmy planować wspólną przyszłość.