Olga i Darek

Na portal eDarling trafiłam przez przypadek. Nie żebym narzekała na brak zainteresowania czy towarzystwa...może z ciekawości...

Nie znałam jeszcze wtedy powodu, dla którego to zrobiłam. Po paru tygodniach trafiłam na kogoś, kto przykuł moja uwagę. Po kilku wysłanych do siebie wiadomościach nastąpiło spotkanie i tak jak w bajce wszystko było idealne. Tak przynajmniej myślałam, ale…
Jak widać na moim przykładzie i na takich portalach zdarzają się, co tu dużo mówić, oszuści. Piszą pięknie, a myślą całkiem inaczej.

Trafiłam najgorzej. Po kilku miesiącach bez jakichkolwiek powodów zostałam rzucona. A podobno byłam jego "największą miłością". Nie mogłam tego zrozumieć. Bardzo chciałam wiedzieć, dlaczego. Ale moja historia tak naprawdę zaczyna się teraz. W momencie, gdy stanęłam przed wielkim, niezrozumiałym rozczarowaniem. Pod wpływem chwili znów zarejestrowałam się na tym portalu, ale pod nowym imieniem i nazwiskiem. Nie czekałam długo, a "mój ukochany" już nawiązał ze mną znajomość, tak samo zaczynając i z każdym dniem bardziej uświadamiając mi, iż jestem jego "Jedyną". W odpowiedzi na mój telefon wysyłał mi przeprosiny i wyznania miłości, a na profil nowej dziewczyny pisał, że należy tylko do niej i bardzo chce ją poznać. Każdego dnia, nie mając świadomości, do kogo tak naprawdę pisze, wyznawał miłość dwóm kobietom. Kiedy nadszedł moment konfrontacji miałam już naprawdę dosyć wszystkiego. Przypadkiem napisałam coś pewnemu chłopakowi na moim nowym profilu, bo jako jeden z nielicznych nie opisał siebie w jakiś superlatywach, gdyż jak sam określił, nie chciał robić sobie autoreklamy. Nie pamiętam już, jak to się stało, że podał mi bliższe dane kontaktowe, gdyż ostatecznie chciałam skończyć z tym portalem i ze związkami. Napisałam mu jednak prawdę, że nie jestem tą, za którą się podaję i napisałam swoje prawdziwe imię i nazwisko oraz że nie chcę już nikogo poznawać... i jak się później okazało to był dla niego prawdziwy wstrząs.

Tak więc ja wycofałam się z nowych znajomości, a w tym momencie moje szczęście po prostu się rodziło... Każdy, kto teraz to czyta pewnie pomyśli: „Jak to? O czym ona pisze?” Więc już wyjaśniam swoją niezwykła historię, która potwierdza to, że jeśli jest nam ktoś przeznaczony, to bez względu na wszystko spotkamy go - czy tego chcemy, czy też nie. Więc wracając, żyłam sobie w samotności i od czas do czasu dostawałam wiadomości od chłopaka, który nic dla mnie nie znaczył, a któremu wyznałam prawdę o swojej osobie. Pewnego dnia odczytałam jego wiadomość w której nalegał, abym odezwała się do niego, bo chce mi opowiedzieć niezwykłą historię związaną ze mną. Zaciekawiło mnie to, bo przecież jak ktoś, kogo zupełnie nie znałam, mógł opowiedzieć mi taką historię?! Napisałam więc, że chcę ją poznać i zaczęłam czytać historię chłopaka, który założył profil na portalu chcąc po wieloletnim nieudanym związku znaleźć kogoś, kto odmieni jego życie. Zapytałam, co ja mam z tym wspólnego? Napisał mi, że wszystko się zaczęło od tego, kiedy napisałam mu swoje prawdziwe imię i nazwisko.
Było to dokładnie imię i nazwisko jego wieloletniej dziewczyny. Przez chwilę nie wiedziałam, co mam powiedzieć. On natomiast nie mógł sobie poukładać życia prywatnego. Chciał zapomnieć, wymazać kogoś ze swojego życia, rozpocząć wszystko od początku i wreszcie, gdy ktoś przykuł jego uwagę, okazało się, że jest to kolejna osoba o tym samym imieniu i nazwisku!

 

Od tego czasu zaczęliśmy ze sobą pisać. Najpierw jako znajomi, później jako dobrzy przyjaciele, a z czasem nastąpiło nasze spotkanie i... moment kiedy po raz pierwszy w życiu poczułam coś, czego jeszcze nigdy z nikim nie zaznałam... coś czego nie byłam w stanie ogarnąć słowami... poczułam się prawdziwie kochana. Jego ogromna pustka wypełniła się po brzegi moim uczuciem, uczuciem jakiego nigdy nie miał, o jakim nawet nie marzył.

 

Planujemy razem wspólne życie, gdzie celem każdego z nas jest dążenie do szczęścia tej drugiej osoby... I tak jak pisał jeden z moich ulubionych pisarzy, iż życie jest Ciemną Nocą, to w tej wielkiej niewiadomej otchłani my znaleźliśmy swoje szczęście. Kiedyś pod wpływem chwili napisał wiersz o pragnieniu miłości:

 

szukam…
wieczornym pragnieniem
BLISKOŚCI

dotykam…
niecierpliwą duszą
PIĘKNA

zamykam…
w przestrzeni serca
MIŁOŚĆ
do drugiego człowieka

 

To uczucie nas odnalazło. Zamknęliśmy nasze serca jedno w drugim. Mogę
teraz bez lęku i obaw powiedzieć, że kocham Cię Darku za to, że jesteś...

Dziękuje całej Redakcji portalu eDarling za nasz "Początek"…

 

Planujemy razem wspólne życie, gdzie celem każdego z nas jest dążenie do szczęścia tej drugiej osoby...