Joanna i Piotr

Piotrek "zaczepiał" mnie kilka razy. Najpierw był uśmiech, po kilku tygodniach zaczepki słowne. Nie mialam ochoty na tą znajomość. Ja właśnie pisałam z kimś innym... Za którymś razem odpowiedziałam, tak dla świętego spokoju...

Miałam chęć Go "spławić"... Miałam nadzieję, że po pierwszej wiadomości odpuści sobie. Ale! Piotrek sobie nie odpuścił. To, co miało Go zniechęcić, Jemu się spodobało... Zaczęło się pisanie.

Zaczęło sie od paru wiadomości dziennie, później "przegadane" noce. Zaczął mi się podobać... Okazał się wrażliwym, ciepłym i mądrym Mężczyzną. Kiedy napisał, że poznał na eDaring inną kobietę, coś zrozumiałam... Kontakt był między Nami, ale Ona... Wciąż o Niej myślałam... Ona, ta nieznajoma, wzbudziła moją zazdrość o Niego. Tak! Okazało się, że jestem o Niego po prostu zazdrosna! Zaczynałam rozumieć coraz więcej!

Mimo jej obecności, umówiliśmy się na kawę. Dzieli Nas 100 km, ale odległość, to tylko liczba! Kawa była pyszna! Wspominamy często to spotkanie z rozbawieniem. Po spotkaniu przeklikalismy całą noc. Niedługo później Piotrek poznał moją Córkę. Później spotkania, ciągłe rozmowy o wszystkim. Pierwsze, nieśmiałe wyznanie... Wiem, czuję że Piotr mnie kocha. Ja kocham Jego! On sprawił, że nie czuję samotna. On dał mi szczęście, nie prosząc o nic w zamian... Pokochał moją córkę.

Dziś cieszę się, że mi sie nie udało "pozbyć" Piotrka. Moje Szczęście byłoby w innych ramionach...

Nasza znajomość zaczęła się w połowie maja. Może to krótko, mało czasu, ale dziś jesteśmy w miejscu, do którego niektóre pary z tzw. długim stażem nie dotrą nigdy! Czemu nie dotrą? To proste. Nasz związek opiera się na szczerości, zaufaniu, wzajemnym szacunku, wspieraniu siebie, rozmowie. Tego, na czym opieramy Nasze życie, zabrakło w naszych poprzednich, trudnych związkach. Najważniejsze, że wreszcie znaleźliśmy miłość...

...wreszcie znaleźliśmy miłość...

 

To też może Cię zainteresować:

 

Portal randkowy

Ogłoszenia matrymonialne

Serwis randkowy