Ewa i Andrzej

Historia naszej znajomości rozpoczęła się rok temu. Na portalu e Darling zarejestrowałam się za namową córki. Właśnie 19 listopada 2012 roku napisał do mnie Andrzej. Po krótkiej wymianie zdań zaproponował czy nie możemy połączyć się na Skype.

Zgodziłam się i tak codzienne wieczory spędzaliśmy przy komputerze do późnych godzin nocnych. Jedynym problemem jaki mieliśmy była odległość dzieląca nas od siebie; 500 kilometrów. Pomimo to postanowiliśmy Sylwestra spędzić razem. Andrzej przyjechał do mnie 30 grudnia.

Pierwsze dni były pełne niepewności czy nam się uda. Gdy Andrzej wyjeżdżał po tygodniu do siebie, już wiedziałam że łączy nas coś więcej niż tylko zauroczenie. Rozstanie trwało 3 tygodnie, które były przepełnione tęsknotą i wielogodzinnymi rozmowami na Skype. Podjęliśmy ostateczną decyzję, że Andrzej pozamyka swoje sprawy zawodowe i przeprowadzi się do mnie.

24 stycznia Andrzej przyjechał ze swoimi rzeczami. Jesteśmy dojrzałymi ludźmi po przejściach, dlatego też doszliśmy do wniosku, że szkoda każdego dnia, a spotkania raz w miesiącu to nie dla nas.

Dziś nie żałuje swojej decyzji i wierzę że tak będzie zawsze.

 

Dziś nie żałuje swojej decyzji i wierzę że tak będzie zawsze.