Emancypacja – klątwa czy dobrodziejstwo?
Emancypaja to zwiększenie udziału kobiet w życiu publicznym, zapewnianie im dostępu do szkół i zapewnienie im aktywności zawodowej.
O ruchu wyzwolenia kobiec nie można już dziś mówić. Niektórzy są zdania, ze feminizm egzystuje w dzisiejszych czasach, mianowicie w głowach kobiet. Ale czy naprawdę tak jest? Prawda jest bowiem taka, że nie tylko mężczyźni nie są w stanie zdefiniować tego pojęcia, ale rownież same kobiety mają kłopot z okresłeniem tego terminu.
Jaką rolę powinna więc grać kobieta?
Płeć piękna chce być bardzo kobieca, nie tylko ze względu na biologiczne różnice między nią a mężczyznami. Od osiemnastego wieku kobiety walczyły o równouprawnienie. Przedstawicielki delikatnej i kobiecej płci pięknej wojowniczkami? Również dzisiaj kobiety walczą o równe szance w wielu dziedzinach. Między innymi chodzi tutaj o szanse na rynku oraz w miejscu pracy. Po dniu spędzonym za biurkiem wracają do domu i rozpoczynają drugą zmianę: zajmują się dziećmi, gotują, sprzątają. Jak one radzą sobie z tymi wszystkimi zajęciami? Właśnie prawda jest taka, że nie każda kobieta potrafi sobie z tym wszystkim poradzić. Stawiają sobie więc one pytanie co wybrać: rodzinę czy karierę?
Niepewność wśród przedstawicieli płci silnej
Również mężczyźni są niepewni. Czy jest to dama, której otwierają drzwi i zdejmują płaszcz? Czy może ta wyemancypowana kobieta chce zrobić to sama? W wyniku emancypacji współczesny dżentelmen jest zagrożony wyginięciem. Mężczyźni nie są pewni, czy nadal mają odgrywać rolę płci silnej, ponieważ mogą być nierzadko nazwani typowymi „maczo”. Natomiast miły komplement może być odebrany jako tania sztuczka zaciągnięcia dziewczyny do łóżka. Równie trudno jest mężczyznom przyjąć rolę „kury domowej” lub nowoczesnego tatusia. Teraźniejsza kobieta poświęca coraz więcej czasu pracy, koncentruje się na swojej karierze a ktoś musi przejąć obowiązki domowe, zadbać o dzieci i obiad.
Reasumując można więc stwierdzić, że emancypacja nie jest tylko dobrodziejstwem, pomagającym kobietom na rynku pracy, lecz może niejednokrotnie okazać się zgubną klątwą, w wyniku której poczucie „kobiecości” u płci pięknej może powoli zanikać.

