Chemia miłości - fizyczne oznaki zakochania
Zakochanie to jeszcze nie miłość, ale bardzo dobry jej początek.
Charakteryzuje się ono obsesyjnym myśleniem o obiekcie naszych westchnień, pragnieniem przebywania z tą osobą. W przypadku niedostępności obiektu miłości osoba zakochana cierpi.
Faza zakochania się to przede wszystkim burza uczuć, bicie serca, drżenie rąk, oczekiwanie w niecierpliwości wiadomości od obiektu naszych westchnień, wypytywanie o nią/niego i czekanie na spotkanie. Bycie zakochanym to bardzo pozytywne emocje, jeśli są one odwzajemnione. Ta osoba jest dla nas ideałem, a każde spotkanie z nią jest pełne wrażeń i pozytywnych wibracji. Właściwie trudno dokładnie opisać stan zakochania się, gdyż jest on po prostu szałem emocji. Czujemy się niepowtarzalnie, cieszymy się ze wszystkiego, nie przejmujemy problemami i uśmiechamy do obcych nam osób, mamy chęć zrobienia dobrego uczynku i potrafimy nagle przebaczyć wszystkim wrogom. Bycie zakochanym to uczucie, które dodaje nam skrzydeł, sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i spełnieni. Zaczynamy wtedy patrzeć na świat przez różowe okulary, dostrzegać tylko pozytywy.
Ach te hormony...
Naukowcy donoszą, iż stan zakochania związany jest z podwyższonym poziomem fenyloetyloaminy i dopaminy, powstaniem nowych pętli neuronalnych oraz reakcjami fizjologicznymi na osobę, w której jesteśmy zakochani takimi jak pocenie się dłoni, przyśpieszone bicie serca, które jest wynikiem działania adrenaliny. W nieco ponad połowie przypadków poziom hormonów wraca do normy w ciągu trzech do ośmiu lat od momentu podwyższenia. W pozostałych przypadkach pojawia się stan równowagi, za który odpowiada oksycotyna, wazopresyna oraz serotonina, a który określa się jako przywiązanie.
Poza tymi oznakami mamy jeszcze inne elementy jak testosteron, który odpowiada u obydwu płci za pożądanie seksualne; dopamina odpowiada za „uskrzydlenie“, oksycotyna u kobiet odpowiada za uczucia bliskości i przywiązania – jest ona wydzielana w trakcie orgazmu, przy porodze czy przy karmieniu piersią. U mężczyzn to wazopresyna, która odpowiada za bliskość i przywiązanie.
Jak widać w naszym organiźmie dochodzi więc do różnorodnych procesów biochemicznych. Koktajl hormonów to mieszanka łatwopalna, wystarczy iskierka, by płomień pochłonął całe nasze serce.

